W targanej wiatrem krainie
jedynie liście mają czas i sposobność
się zestarzeć szybując ku wieczności...
Raz do góry,
raz na dole
bez kszty łzy czy z radości,
lecz nigdy ponownie w to samo miejsce
za horyzontem piaskowej ćmy,
a ten zbyteczny bagaż życia
od zawsze wpisany jest w
N E K R O L O G
30 stycznia 2013 JARKOWI
podoba mi się Twój opis wędrówki liści .. tez mnie kiedyś zdumiało to "niewracanie" potem to samo dostrzegłam u wszelkich istot planktonicznych także meduz - zawsze samotnie, zawsze bezpowrotnie nie mając emocji nie potrzebują nagrody za swa służbę :)
report
Ten wiersz napisałem dla kolegi, który odszedł targany chorobami nowotworowymi, a z uwagi iż sam przechodzę regres mojej choroby nie mogłem być na pogrzebie... ale dziękuję, że zatrzymał cię ten wiersz w swoich retrospekcjach... :)
report
GDYBY tylko nie bolało- chciałabym im bliżej śmierci -tym piękniejsze wiersze pisać ....a byłam już blisko ... bliziutko ... :) trzymaj się i pisz... słowa z niecodziennych miejsc muszą mieć dodatkowe echa i inspiracje wiec są cenne :)
report