Gdy niepewność rozwieje się
jak poranna mgła
wyparta błękitem nieba
ja ustrojona w kwiaty
twoich pocałunków
uśmiechnę się nieśmiało
dlaczego nie mogę
przypomnieć sobie
jak było dawniej bez ciebie
kiedyś w końcu
ten czas bez znaczenia
wyrzucę bezpowrotnie z życia
razem tasujemy karty
bo wróżba będzie jedna
dla ciebie i mnie
strach się bać; coś mi nie leży w ostatnim wersie, tak jakoś dziwnie się czyta, to trochę wybija, nie pomaga się skupić na tekście
report
dlaczego?
report
jest to krótkie, nie jak ostatnia linijka w poprzednich zwrotkach, jakby czegoś brakowało, co pozwoli zakończyć
report
cyganka prawde ci powie
report