towarzystwo wzajemnej adoracji
idę na wino. idziesz z mną?
nie odmawiaj resztek złudzeń
że nam się uda odhaczyć
na liście szczęśliwych ludzi
założę męską marynarkę
może nakopią mi do dupy
bez chęci wstanę kilka razy
żeby nie było – jeszcze żyję.
mówisz że wychodzi drogo
i upija się powoli
mam czas
w przeciwieństwie do pieniędzy
zasłonię lustro.
adoracja godna adnotacji/ w barze pod barem/ nie bez racji/ Bar kiedyś wzięto/ za trzy głowy ścięte Podbipiętą;))
report
witaj W Wierny :)
report
mając lustro do wyboru czasami warto zasłonić słoną i wyjść. dobre słowa Arweno, jakby... to ja mogę pójść na wino bez względu na konsekwencje... ;-)))
report
;)
report