16 july 2012

poetry

Arwena
Arwena

towarzystwo wzajemnej adoracji

idę na wino. idziesz z mną?
nie odmawiaj resztek złudzeń
że nam się uda odhaczyć
na liście szczęśliwych ludzi
 
założę męską marynarkę
może nakopią mi do dupy
bez chęci wstanę kilka razy
żeby nie było – jeszcze żyję.
 
mówisz że wychodzi drogo
i upija się powoli
mam czas 
w przeciwieństwie do pieniędzy
 
zasłonię lustro.

Wieśniak M
16 july 2012 at 21:24

adoracja godna adnotacji/ w barze pod barem/ nie bez racji/ Bar kiedyś wzięto/ za trzy głowy ścięte Podbipiętą;))

report

Arwena
16 july 2012 at 21:56

witaj W Wierny :)

report

Ame
17 july 2012 at 15:55

mając lustro do wyboru czasami warto zasłonić słoną i wyjść. dobre słowa Arweno, jakby... to ja mogę pójść na wino bez względu na konsekwencje... ;-)))

report

Szel
17 july 2012 at 22:58

;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register