Obóz koncentracyjny. Auschwitz. Wycieczka szkolna. Kilkadziesiąt ludzi przemieszczających się od baraku do baraku. Zwykli ludzie w niezwykłym miejscu. Arbeit macht frei, bo zabija. Słuchawki naciągnięte na uszy pozwalają równocześnie przemieszczać się tu, tam i słuchać pani przewodnik. Do zobaczenia wiele miejsc w krótkim czasie. Większość turystów spaceruje z wyłączonymi słuchawkami. Historia zatacza koło. Zostaje tu, gdzie się zaczęła. Koniec wycieczki. Wszyscy ściągają słuchawki i kładą na swoje miejsce. Przewodnik chce powiedzieć im jeszcze do wiedzenia, więc podchodzi bliżej.
- I nie dam sobie głowy uciąć, że nikt z państwa kiedyś do takiego obozu nie trafi. Do widzenia.
historia zatacza kółko graniaste..
report
Dzis ogladałam film dokumentalny o Auschwitz ale pod kątem wspomnień Rudolfa Hossa i byłych,żyjących jeszcze naocznych światkach eksperymentów pseudonaukowców - włos się jeży że to nie chora fikcja, sama tam byłam także i do dziś widzę we wspomnieniach te hałdy dziecięcych bucików, zabawek...
report
W szkole jeszcze byliśmy tam na wycieczce. Nie mogłam pozbyć się wrażenia, że do dziś ta ziemia płacze.. Poza tym to takie dziwne uczucie stawiać kroki w miejscu, gdzie tylu ludzi zostało sponiewieranych i wymordowanych.
report