14 june 2013

diary

kim167
kim167

jutro nie istnieje tam, gdzie nas już nie ma.

Musiałam tak pojechać. Nawet nie próbowałam zapytać samej siebie, czy to ma jakiś sens. Nie obchodziło mnie to. Chciałam odbyć podróż z samą sobą i zobaczyć co straciłam. Przejść te miejsca, które nie są już moją własnością, a które jakiś czas temu stanowiły dużą część mojego życia. Te drogi pachniały wspomnieniem tego człowieka, wszystkich dni, które spędziliśmy razem. To wszystko jest już dziś takie nierzeczywiste, nierealne, skończone. Nic nie jest już jak przedtem. Nic nie będzie tak, jak przedtem. Już nigdy nie wysiądę na tej stacji widząc go przez okno pociągu. Nigdy. Już nie zobaczę jego okien, nie wejdę na czwarte piętro i nie będzie gotowania spaghetti. To wszystko należy już do przeszłości. Tego już nie ma. To przykre, że tak wiele rzeczy kiedy się kończy pozostawia po sobie niezatarte ślady. Przykre, bo często dosyć trudno żyć ze świadomością, że gdzieś tam istniejemy. Żyjemy w miejscach, w których „jutro” nie istnieje. Zagubieni w przeszłości nie potrafimy żyć teraźniejszością, co nie daje nam wstępu do przyszłości. Coś nie pozwala nam iść dalej. Coś nie pozwala nam żyć. Może to my sami odbieramy sobie prawo do tego wszystkiego. Może tak.

Hania
14 june 2013 at 13:02

coś się kończy, żeby nowe mogło nadejść ... lubię Twoje pisanie...

report

alt art
14 june 2013 at 13:19

jutrem Jesteś..

report

kim167
14 june 2013 at 13:26

dziękuję Haniu :) nadchodzi, powoli nadchodzi.. Alti ładnie powiedziane. dziękuję :)

report

alt art
14 june 2013 at 14:40

mnie się nie dziękuje, przecie..

report

kim167
14 june 2013 at 16:30

:)

report

Wiktoria
14 june 2013 at 21:49

są takie miejsca, że trzeba tam wrócić i już::)

report

kamyczek (Chinita)
14 june 2013 at 22:03

"jutro nie istnieje tam, gdzie nas już nie ma" - czas zabliźni rany, pod warunkiem, że nie będziemy ich ciągle rozdrapywać.

report

zuzanna809
16 june 2013 at 00:11

... szkoda, że w aptece nie ma takich bandaży...:)

report

doremi
16 june 2013 at 00:15

potrzebny gips :))

report

kim167
16 june 2013 at 02:07

albo raczej cement:D

report

Jakiś czas temu miałam podobne odczucia, nawet piętro się zgadza :)

report

kim167
27 june 2013 at 22:20

:))) wielu chyba ma moment, kiedy pojawia się w jakimś miejscu i czuje, że juz go tam nie ma..

report

Bazyliszek
27 june 2013 at 22:24

popraw "mojA wlasnoscia" a tak to masz racje, gdy bywalem w Polsce w tych miejscach, niby takie same, ale nie wiedzialem, czy to sen czy jawa:))))

report

kim167
27 june 2013 at 22:25

ups, rzeczywiście! dziękuję Bazyliszku :) czasami my rozpoznajemy te miejsca.. ale one nas już nie. pozdrawiam:)

report

Bazyliszek
27 june 2013 at 22:28

no juz nigdy wiecej:))))) moze i tak sam nie wiem, wiem tylko, ze cos boli:)))))

report

kim167
28 june 2013 at 19:42

czegoś żal. .

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register