21 july 2011
Wiosna dla ludu
Znowu nie będzie wiosny dla ludu. Zatrzyma nas zima
wybranych.
Znowu ruszą świnie do biegu. Jak z bata strzelił, będą
kraść, gwałcić i żreć nasze zapasy.
To nie, że wybory. Nie, że kiełbasa dla tępaków,
po prostu wstaje dzień. Zupa z tanich buraków.
I plują nam w talerz i zaciskają w garści ostatnią
chusteczkę do nosa,
i zasmarkamy się własną niemocą i wyliżemy ten talerz.
Godność? No, proszę!
W dziurawych butach i na sterydach, by jeszcze jeden dzień,
wytrzymać ciężar zarabiania na chleb z łaski Panów. Ten
Polski chleb.
Dyktatura sekty z terroryzmem za pazuchą,
powie bajkę o wolności. I ogoli nam jaja tępą żyletką. Na
sucho.
U nich wszystko jest miłością. „Krzyżem go, prosto w ryj!”
Kto bez winy niech dzierży kamień. I pełno ich! Pełno ich!
Ciężko być Polakiem w zniewolonym, wyprzedanym kraju.
Orzeł biały z zawiązanym dziobem. Obcięli mu pazury i
wrzucili do gara.
Ciężko być Polakiem wśród polityków z ambicją władzy za
wszelką cenę.
Wciąż ją płacimy.
Jak na złość nikt nie spali mównicy . I napis na niej: Teraz się z was
pośmiejemy!
2 april 2026
wiesiek
1 april 2026
wiesiek
30 march 2026
absynt
29 march 2026
absynt
29 march 2026
absynt
28 march 2026
absynt
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka