31 august 2011

poetry

Ponczillo
Ponczillo

Szumi, nie szumi

Rewelacja stary
hektary odłogów i skoszonych lasów sprzedają się znakomicie
chociaż
pomimo
"nie sprzedawej na razie,
zimia zawsze w cenie"
mawiał wujek ze strony mamy ciotecznego brata szwagra teść

on zimi nie sprzedał
umarł na polu z zębami w zimi
nie spalili
pochowali go w zimi

zostawił popyt na zimię
jak na sanki zimą
co z jego zakorzenionej mądrości
skoro starego drzewa się nie przesadza
tylko wycina

może być żal
długich gwoździ wbitych w pień służących dzieciakom jako drabinka
bezdomnych wiewiórek
głodnych dzięciołów
mrówek, pszczółek, os, szerszeni w koronie
kieszeni pustych bez żołędzi
nieodczuwalnego braku tlenu w atmosferze
żal
tej grubej spękanej kory
głębokich na pół palca zmarszczek

zmarszczki są oznaką zużycia
a wyrastającym z nosa włosem wkraczamy w dojrzałość
pełną odpowiedzialność za podjęte decyzje
bez względu na to jakie głupie by nie były

teraz jedźmy na tartak
poniekąd cmentarzysko starych i chorych
zbudujemy domek na drzewie
bez drzewa
pniem na trocinach.

gabrysia cabaj
31 august 2011 at 13:23

nie myślałam, że wiersz będzie dążył do takiej pointy - ale się podoba...bardzo

report

Wanda Szczypiorska
31 august 2011 at 18:15

Ten nowy serwer Trumla nawala. Ani rączki nie zarejestrował, ani komentarza

report

Wanda Szczypiorska
1 september 2011 at 13:41

A wiersz jest rewelacyjny , w istocie. Począwszy od wuja, jego języka, poprzez piękny opis drzewa, aż po zakończenie

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register