Poetry

rosawnocy
PROFILE About me Poetry (2)


26 may 2011

Mama

Mama
słowo pierwszy raz
wypowiedziane
miało w sobie tyle radości,
miłości osoby kochanej

potem wracało zawsze
gdy potrzebowałam
Ciebie
twojego wsparcia
miłości

ręce, które koiły ból
dziecinnych porażek
oczy pełne czułości
usta pieszczotą tchnące
spijające gorzkie łzy

mamo

to ja dziś życiem stargana
dorosła
w duszy ciągle dzieckiem
pragnąca twoich pieszczot
w chwilach samotności

w trudzie codzienności
o tobie zapomniam
w pogoni za terażniejszością
dziś w Twoje święto
pamiętam
całuję ręce spracowane
przynoszę kwiaty
do serca tulę się
mamo
 kocham Cię.


number of comments: 2 | rating: 23 |  more 

gabrysia cabaj,  

ojojoj...ale przesłodziłaś, rosawnocy - w tym dniu jednak to chyba uzasadnione, co nie? :)

report |

rosawnocy,  

Być może tak Ci się wydaje - z perspektywy czasu widzę ciągle jej postać stojącą na progu zamyśloną. Przesłodziłam - nie wiem teraz wszyscy piszą ostro, takie czasy.

report |



other poems: Mama, Wieczór,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1