bezbarwny
ALL WORKS Poetry (6)
About me

19 may 2011

poetry

bezbarwny
bezbarwny

mewa

mała dziewczynka zamarza w wannie
cicho płacze
za mamą i tatą

ciało pamięta dotyk
uszy wspominają ton głosu
włosy drżą
z przerażenia

gdy dorośnie pamiętać będzie
pusty kieliszek
sprzedając siebie na ulicznym targu
i zapach alkoholu we własnej krwi

lubię patrzeć
gdy ostatnia mewa swobodnie
rozwija skrzydła
i leci w stronę zachodzącego słońca

Wiersz mnie nie porywa jeśli chodzi, o środki, ale ładunek emocji jest mega, zobaczyć taką zamarzającą małą - dorosłą dziewczynkę...

report

bezbarwny
19 may 2011 at 21:03

Ja nie jestem zwolennikiem rozdmuchanej formy, wolę prosto tak.. Ale i tak wiem, że jeszcze szukam. Najśmieszniejsze w tym wierszu jest to, że napisałem go czytając "Pana Cogito" Herberta.

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
19 may 2011 at 22:10

emocje nie sprzyjają wierszowi, którego tutaj zabrakło.

report

Jarosław Jabrzemski
19 may 2011 at 22:13

Zabrakło "ergo sum".

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register