Zmiana sposobu prezentacji

11 january 2014

prose

Aert
Aert

Przemyślenia 2

 
Od czego można by zacząć rozdział życia jak nie od siebie? Ja czyli osoba którą kształtujemy w świadomości od najmłodszych lat. Budowana na podstawie wspomnień, doznań, zawodów i osiągnięć. Ja czyli osoba, jednostka jedna na miliardy, niepoważana, ale miejscami podobna do innych. Ja które warunkuje to kim jesteśmy, jak myślimy, jak postrzegamy świat, jak patrzymy na rzeczy które nas otaczają, na to z czego się śmiejemy a z jakiego powodu płaczemy. Ja które jest w nas i jest kształtowane przez to co uznamy za słuszne, jedyne, niepowtarzalne, oryginalne, dobre, konkretne i chuj jeszcze wie co. Ja którym jesteś Ty, On, Ona, świat który jest w okół i świat który jest wewnątrz Ja. Banalne? A pomyślałeś jak drobne zadrapanie mogło wpłynąć na Twoje życie? Masz drobną bliznę, jaśniejszą linię na skórze której nawet nie widać bo znajduje się na udzie. Wspomnienie o niej, ta chwila, ten moment mogły zadecydować o Twoim życiu. O moim decydowało wiele blizn – tych widocznych, tych skrytych pod odzieniem, tych skrytych pod warstwą osobowości wywożonej między innymi na jej podstawie, tych skrytych głęboko w umyśle, niechcianych dla właściciela, zepchniętych na czwarty plan świadomości. Zastanawiałeś się nad tym?
 
 
Mam 22 lata. Gdyby ramy czasowe i społecznościowe określały co powinienem przeżyć w swoim krótkim (bądź co bądź życiu) nie (...)

--- full text ---

1 october 2012

prose

Aert
Aert

Przemyślenia

Tak cholernie mnie kusi żeby cos napisać, może zwykły list, albo i opowiadanie? Przecież nie potrafię pisać, bledów robie więcej niż Nigeryjczyk uczący się  polskiego od tygodnia… ehhh A może to tylko nabyta chęć, jakieś wewnętrzne pragnienie? Wyrażenie siebie poprzez słowa, drobne piele tworzące całość. Przydałoby się by spójność jakowaś trzymała te słowa, ale jeżeli brakuje mi spójności w myśleniu, to jak przelewając myśli mogę oczekiwać przejrzystości i logiki w tym co napiszę? Bo czymże będą te słowa jak nie myślami moimi, przebłyskiem owego pragnienia wypuszczenia wszystkiego tego co czai się w zakamarkach mej duszy i umysłu… 
Nie zawsze tak było.  Świat młodzieńczych lat gdzie wszystko miało swoje kolory, brakowało głębszego sensu, drugiego dna. Prostota która uleciała, a raczej została zatarta przez dorastanie, stawanie się kolejną jednostką pośród milionów innych. Nie pamiętam by uczono nas własnego zdania, bycia kreatywnymi, obawiano się, że wyrosną z nas geniusze? A może szaleńcy… Z drugiej strony jedni od drugich niedaleko pod drzewem leżą. Wieczne schematy, ramy w które byliśmy wciskani, w których dostaliśmy my, nasi rodzice i przodkowie. Zawsze z modlitwą na ustach, wiarą w jedynego Boga, miłością do ojczyzny którą większość z nas po cichu przeklina. Ilu wybitnych pośród Polaków przebiło się poza kraj, ilu z tych wybitnych miało szanse by być Polakami (...)

--- full text ---

16 may 2011

poetry

Aert
Aert

Skraj wyblakłej czerni

Siedzę na skraju wyblakłej czerni,
Pamiętasz co było kiedyś?
Czas nabrał barw
kolor śmierci odcień wydarzeń minionych.
W bieli skąpane dzieciństwo.
Pamiętasz co było kiedyś?
Czas blednie w naszych oczach
chcemy pragnąć szczęścia.
Kolorem jego zieleń, tak mało jej widzimy w pamięci.
Pamiętasz co było kiedyś?
Pamiętam, nie pisałem słów, nie znałem ich siły.
dziś szukam odpowiedniej barwy do wnętrza zwanego duszą.

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register