14 april 2011
Zawirowania w półmroku
wakacje. w rozkładzie kilka wycieczek, obóz koncentracyjny
i góry. tymczasem przenoszę się w czasie do lepszego domu.
nagle, rozpętała się burza. uzbrojeni w świeczki boimy się
przysnąć. wiatr trzęsie w posadach. wdziera się do środka
przez otwarte okna, pragnąc wydrzeć wszystko.
maleję pod kołdrą i liczę do siedmiu. budzę się w połowie
seansu daleko od siebie i nie dotykam życia. światło ekranu
pada na widownie. myślę, że to księżyc otwiera nagrobki
i myli mi w głowie. próbuję wyrwać się z tego położenia.
coś chwyta za ręce i zwyczajnie mam pietra.
odrywam od posadzki gwiazdy zamiast nieba. jest późno.
ktoś dzwoni. zdyszana otwieram. na progu, znikąd mężczyzna,
w czarnym płaszczu do ziemi. wchodzi z buciorami w osobiste
sprawy. na kuchennym stole rozkłada tarota. czuję się jak błazen,
w chłodziarce, z widokiem na śmierć
i rygluję w strachu. odchylam ku końcowi. we mnie łuk
napięty i słowa na palcach. gorąco sztucznych ogni. krzywię się
nad obrazkami z bursztynu i notorycznie mam pod górkę.
jedno szybkie kliknięcie i omijają mnie z dużej odległości
lub wpuszczają do lasu.
już wiem, że nie wystarczy rozumieć, żeby przestać marzyć
i czym nie jest życie.
27 january 2026
wiesiek
26 january 2026
wiesiek
25 january 2026
wiesiek
24 january 2026
wiesiek
23 january 2026
Jaga
20 january 2026
Jaga
20 january 2026
wiesiek
19 january 2026
Jaga
18 january 2026
Jaga
17 january 2026
wiesiek