Grudzień

wieczór woda z podtopionego peronu
wlewa się do tunelu.
wzdłuż skąpanej deszczem ulicy
jak żołnierze w szeregu
latarnie zmoczone wyglądają
jakby czuły się gorzej
niż zwykle

pociąg osobowy wjechał na tor drugi
przy peronie trzecim widzę
jak wysiadasz i wchodzisz w ścianę
deszczu udaje ci się zapalić papierosa
i chociaż to powietrze
jest niezbędne
do życia
wciągasz głęboko dym
żeby poczuć to lekkie oderwanie
od rzeczywistości

myśli przeciągasz przez filtr
obaw przybierają na mocy
rozgrzewając ciało
kurtyna deszczu opada
przydeptując peta coś do siebie
gadasz
a potem w milczeniu
tasujesz rozbiegane myśli
dobre układasz w całość i odwracasz
uwagę od złych

wsiadasz do passata
cieszy cię już sama droga
do miejsca z którym wiążą cię twoje
wspomnienia
i do którego możesz zawsze wracać



inspirowane tekstem Sylwestra D.

Belamonte/Senograsta
7 january 2025 at 16:29

poddałem się urokowi tego raczej banalnego opisu rzeczywistości przepuszczonej przez autorki filtr.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register