5 january 2012

poetry

Sara
Sara

A jednak

Śnieżne motyle
tańczące na wietrze
w rytm dźwięków janczarów
wsłuchana, zachłyśnięta
zapachem lasu
zmieszanym z potem koni
woźnica chrząka pokrzykuje
konie parskają
płomień pochodni rozjaśnia dukt
ktoś śpiewa inni wtórują
dojeżdżamy
ognisko płonie herbatka z prądem
rozgrzewa.
śmiałek skacze nad jęzorami ognia
jest super.
tylko moje myśli są daleko
czuję się obca
to nie moje święta nie mój kraj
tu nie ma Was.
Sara T.O.G

budleja
21 january 2012 at 20:03

niestety, znam także ten ból Saro, ładny tekst:))

report

Darek i Mania
21 january 2012 at 20:10

jestem i zachwycam się :)

report

Sara
21 january 2012 at 20:49

Pozdrawiam , dziękuję za komentarze.

report

Belamonte
18 february 2013 at 17:33

i znowu przebudzenie do rzeczywistości

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register