Marek Gajowniczek
ALL WORKS Poetry (6933) Diary (1)
About me Friends (25)

17 december 2019

poetry

Marek Gajowniczek
Marek Gajowniczek

Łańcuch

Zawsze na końcu łańcucha,
gdzie nic się już nie zawiesi,
na szarym końcu przesłuchań,
są starzy na pasach - piesi.
.
Dla nich jest korytarz życia 
i suwak worka na zwłoki,
a ktoś dokonał odkrycia:
Zjeżdżać musimy na boki!
.
Zwycięzców niosą na tarczy
sukcesu wielkich wyborów!
Dla wszystkich plusów nie starczy!
Jest za to nadmiar horroru.
.
Kryzys statystyk zdrowotnych
i braki kapitałowe,
a chów komórek pierwotnych
przestrzenie odkrywa nowe.
.
Dla elit najwyższej półki
po prawie i medycynie -
tych, co władają do spółki
i wyrokują o winie.


Zawsze na końcu łańcucha,
gdzie nic się już nie zawiesi,
na szarym końcu przesłuchań,
są starzy na pasach - piesi.


Nad nimi immunitety,
media, eksperci i biegli
i Mędrcy, których... niestety,
z Ziem Obiecanych przywiedli.
 

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register