w trudzie powrotu
wyglądają jak czarne
korale na błękicie nieba
unoszę głowę
pada
czuję pieszczotę deszczu
obejmuje mnie całą
mam mokre oczy
tym razem nie są to łzy
taki spokojny dzień
dźwięk płynącej wody
budząca się zieleń
jej zapach to powrót wiosny
zapatrzona stoję w kałuży
Wersja poprawiona(czy na lepszą - nie wiem)
Ptaki II
powracajace ptaki są jak czarne korale
unoszę głowę
pada
ciepły deszcz obejmuje mnie całą
mam mokre oczy nie łzami
taki spokojny dzień
pachnie zielenią
wiosna
stoję w kałuży zapatrzona...
--------------
czekam na uwagi
niestety- tu się nie da nic zrobić. Tekst całkowicie- moim zdaniem- źle napisany. Nie widzę, co tu można poprawić :(
report
skoro nie widzisz! to po co piszesz bzdurne komentarze i partaczysz fach krytyki
report
Szkoda. Może jednak mógłyś coś podpowiedzieć. Dlaczego tak uważasz?
report
ta jak już pisałem- nie chodzi o jakąś konkretną metaforę, o konkretny nieudany wers... wszystko, cała kompozycja jest wg mnie ,,na nie". Jedyne, co można z tym z robić, to ...napisać lżej, od nowa- np zaczynając od ,,wracają jak czarne korale/ unoszę głowę..."- coś w tym stylu, mniej szyków przestawnych, mniej udziwnień, mniej patosu. Metafory nie muszą być wielopoziomowe, piętrowe. Życzę wielu dobrych wierszy.
report
Dziekuję. Przemyślę i pomyślę. Miłego wieczoru.
report
My tak tu sobie piszemy wiersze i piszemy o wierszach- a co gdybyśmy byli...malarzami? Czy, mając pomysł, którego wykonanie kulałoby- zmazywalibyśmy farbę codziennie i zaczynali od nowa? Aż do porwania płótna? Czy nie lepiej zacząć jeszcze raz, na białej kartce, mając w myślach to, co chcemy przekazać?
report
Również życzę Pani miłego wieczoru.
report
Pewnie masz rację. też maluję i raczej to co widzę, czasem coś poprawiam, bo odnajduję "błąd". Ale rozmawiać trzeba, to takich jak ja - uczy, a tego chcę.
report
zgadzam się z poprzednikiem, ale radę mam: "trud powrotu", "pieszczota deszczu" i "dźwięk wody" to gwoździe do trumny dla tego utworu; wyciągnij je i unieś wieko; zobaczymy, jak to będzie wyglądało; pozdrawiam:) PS wiesz jaką nazwę mają wymienione przeze mnie metafory?
report
wiem, ale to stary tekst, chociaż i obecne, nie są takie dobre, jak Wasze. Pracuję nad nim - zobaczę co z tego mi wyjdzie.
report
wcale ten tekst nie jest taki najgorszy, popracujesz i wyjdzie perełeczka:))
report
Budleja - uratowałeś mnie. Czytam Wasze teksty - niektóre - to groza (i tych wielkich - też). Może jednak nie powinnam tutaj pokazywać swoich tekstów...
report
Tereniu głowa do góry i koniecznie zajrzyj na PW:))
report
Unikaj metafor dopełniaczowych Tereniu. To zawsze ryzyko. Twoje nie były zresztą takie najgorsze. Dzisiaj znalazłam w wierszu "czeluście żądzy", to dopiero odjazd :-) :-) Wiersz do lekkiego liftingu, ale czytałam tutaj na "szczycie" znacznie gorsze. A może: "po powrocie wyglądają jak..."? To tylko luźna propozycja :-) Ale przede wszystkim - uwierz w siebie! Miłej nocki!
report
widzę tu ładnie zapisane odczucia, podane przejrzyście i bez zakłamania - a przy tym najzwyczajniej i najprościej zarazem - pisz Teresko i nie myśl że te texty odbiegają od innych bo wcale nie zostają z tyłu :)
report
Nie rańmy się, przecież można zwyczajnie po ludzku powiedzieć - przecież jesteśmy tu jakąś jednością. Dziękuję za wszystkie uwagi, za te bardzo przykre też. Na pewno bardziej zwrócę uwagę na to, jak piszę i wykorzystam podpowiedzi. Jeszcze raz - dziękuję.
report
Terasa, to są krwiożercze bestie :) a smak krwi i łez jest taki nęcący :) popatrz, proszę, na wszystko z dystansem :) hey
report
Dariuszu - po prostu dziękuję - dobrze, że jesteś. Miłego życzę.
report
Adfui - dobrze, że juz jestem odporna na łzy(pewnie wszystkie wypłakałam), ale... smutno było mi bardzo. Jeszcze tylko poszukam... dystansu. Miłego życzę.
report
jak dla mnie -druga jest bardziej wymowna mimo że po cięciach:)
report
dziękuję, że jeszcze raz wpadłeś do mnie. Miłego wieczoru
report