25 january 2012

poetry

Teresa Tomys
Teresa Tomys

Zaraz grzech

nawet gdy diabeł
chichocze na zakrętach
dalej idę przed siebie
i puszczam oko zalotnie

bez wyjątkowych dokonań
i bez zazdrości o dwóch skrzydłach
leniwie wręcz pozwalam
sprawom płynąć ich rytmem

na polu grzechu i dobra
nowe wciąż chwytam w dłonie
chciwa nie jestem
a moją pychą tylko pewność

gniewu drobiny gdy słuszne
rzucam przed siebie umyślnie
uzależniona od życia -
codziennie się nim zachwycam

budleja
25 january 2012 at 18:48

trochę gniewu i grzechu też jest potrzeba:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register