ALL WORKS Poetry (13)
About me Friends (1)

Zmiana sposobu prezentacji

17 august 2018

poetry

utleniona
utleniona

***

 
pochody słów
beczenie
bzykanie
syk
syk

17 august 2018

poetry

utleniona
utleniona

kredo

czytam biblię
tu jestem u siebie
 
tobiasz z obsraną twarzą
sara modląca się przed stosunkiem
onan co nie chciał synów płodzić bratu
dawid tańczący wariat
rut łasząca się u stóp booza
 
są bliżej ciała
Boga
 
wierzę i piszę takie wiersze

17 august 2018

poetry

utleniona
utleniona

widziałam miłość

 
 
sześćdziesięciosiedmioletnia kobieta podaje rosół umierającemu na raka krtani mężczyźnie
 
przebite słowa
wiotkie dłonie
zaćmione oczy
odgrywają scenę balkonową
odkładaną na ostatnią godzinę
 
...o...ry  ……sół  ……...anie
 
 

17 august 2018

poetry

utleniona
utleniona

w tęsknocie do czasów kiedy pisało się o miłości

gdy byłam zakochana czytałam pieśń nad pieśniami
mam egzemplarze biblii poplamione
z wgnieceniami zadrapaniami
zbyt wyraźnymi na chwilowe zauroczenie

17 august 2018

poetry

utleniona
utleniona

np. śmierć

plastikowy worek
zamek błyskawiczny
 
nie ma czasu na łzy
trzeba załatwić formalności
 
FIRMA POGRZEBOWA ZAJMIE SIĘ WSZYSTKIM
KWIATY ŻYWE CIĘTE ZA DODATKOWĄ OPŁATĄ
 

jeszcze ksiądz organista
kondolencje dla wdowy
 
dobrze że jest grób
chociaż tego nam oszczędził
 
a tobiasz oślepł

10 june 2014

poetry

utleniona
utleniona

*** ( I tak spaść)

i tak spaść
krzykiem w ciszę
kroplą w ocean

w domku w laskowie z furtką do lasu ręka ślizga się po korbie studni do plusku wody w wychodku z serdudszkowym judaszem  roznosi się sosnowy zapach podpłomyk na sodzie dochodzi na ogniu ryba pluska w stawie

trudno uwierzyć
w bycie po prostu

24 october 2013

poetry

utleniona
utleniona

na moje urodziny, czyli dodatek do poezji na dwa słowa o dwa za dużo

dzieci dały mi kupon na piękne paznokcie
mąż kupił tomik wczorajszej noblistki
takie dwa w jednym


Tomasz Stańko i  życie na trabkę solo

3 july 2013

poetry

utleniona
utleniona

(odkąd z wycieczką szkolną...)

(...)
                                             odkąd
                                         z wycieczką
                                      szkolną wlazłam
                              na ajfla stałam się światowa
                                   najbrzydszy dworzec
                   wywalony w kosmos  sprzedaje się dla widoku
                     towarzystwo  obserwuje pogoń żandarmów
                            za czarnoskórymi sprzedawcami
                           marzeń w dupie ma moje rodeny    
              i  tuluslotreki ale musiałam tam być żeby to powiedzieć
a nikt kto nie był                                                              nie uwierzy

6 december 2012

poetry

utleniona
utleniona

( codzienność...)

( robertowi)

codzienność jak nawiedzona gosposia
zaciera ślady
przesłania wschody i zachody
niweluje zapach
rzadko  pozwala uciec przez skrzypiącą furtkę
za którą tamten dzień błyszczy w słońcu

nie wiem
czy tak jasny bo piękny
czy jedyny na tle chmurnego nieba

jabłko
które ukradłeś dla mnie
to  magdalenka
słodko-kwaśna
cierpko- gorzka

a czerwony sweter
to ciepło całego świata
i zapowiedź  chłodnych nocy

1 november 2012

poetry

utleniona
utleniona

...( pierwszego listopada)

...
pierwszego listopada wypada napisać wiersz
nie byłam na cmentarzu
na naszym grobie
pobite szklanki i skrzywiona tabliczka na drzwiach

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register