|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (511) Prose (226) Diary (9) Photography (279) Graphics (73) Books (14)
About me Friends (1) | |
powzruszajmy się, jak, strumień ze strumieniem
jak dwie połówki suchego jabłka
(w jednej wciąż żywy robak, ślad po mężczyźnie
i dwóch obwisłych kulach)
muszę poznać tę drugą przewrotność
mięśnie i skurcze na karku, poprzecznie prążkowane zwidy
od kiedy pamiętam- chciałam cię przeżyć o głowę
dziś mamy po tyle samo lat, myśli ulepione z chleba
pułapki zastawione przed lustrem na niegrzeczne dzieci
każde z nas może odgryźć drugiemu łapę
aby go oswobodzić z ciepła. z wnyku.
krztuś się, mój drogi, przełknij ciężarek Adama
jeszcze wcześnie, nie rozpaliłam pieca
stal jest zbyt mokra, by przyjąć twoje zmęczone ciało
i zmienić je w ogień
Można z niego wyciągać różne ekstrakty, dobry zacier do fermentacji.
report
dziękuję za opinię ;)
report
/krztuś się, mój drogi, rozgryź ciężarek Adama / ciekawie i różnorodnie.
report