Przez analizę bazgrołów można sporo dowiedzieć się o człowieku, podobnie jak przy charakterze pisma. Jest poszlaką do odkrywania wnętrza, a nierzadko również skrywanych problemów, czasem też zaburzeń. U Ciebie nie ma jednoznaczności, ale przypomina to trochę niezidentyfikowane stwory i potwory. Świadczy to o łatwości syntetycznego myślenia i otwartości umysłu. Mogą też ujawniać ukryte lęki rysującego, chociaż to dotyczy bardziej strasznych "wersji".
Byc może anett ma rację, ale na potworki trzeba wziąśc poprawkę--ponieważ to mężczyzna maluje a nie kobieta-więc wiadomo.. Jedno co czuję, to to że maluje duszą. Coś w tym jest, ale nie potrafię tego nazwac:)Rysuj i nie pisz że po pijaku..Przestań się tego wstydzic i nie blokuj:)
Przez analizę bazgrołów można sporo dowiedzieć się o człowieku, podobnie jak przy charakterze pisma. Jest poszlaką do odkrywania wnętrza, a nierzadko również skrywanych problemów, czasem też zaburzeń. U Ciebie nie ma jednoznaczności, ale przypomina to trochę niezidentyfikowane stwory i potwory. Świadczy to o łatwości syntetycznego myślenia i otwartości umysłu. Mogą też ujawniać ukryte lęki rysującego, chociaż to dotyczy bardziej strasznych "wersji".
report
Byc może anett ma rację, ale na potworki trzeba wziąśc poprawkę--ponieważ to mężczyzna maluje a nie kobieta-więc wiadomo.. Jedno co czuję, to to że maluje duszą. Coś w tym jest, ale nie potrafię tego nazwac:)Rysuj i nie pisz że po pijaku..Przestań się tego wstydzic i nie blokuj:)
report