Szatan, potwór piekielny gdzieś daleko
Z Hadesu wyje że jest już tak blisko
A my sami podążamy do niego
Prosto do dna ziemi nim przeklętego
Szukamy Itakii jak Odys dawny
Dążymy do niej swoim okrucieństwem
Chcemy spojrzeć na nią choćby marzeniem
Wiemy, że taki los został stworzony
Każdy z nas marzy o swojej utopii
Lecz zapomnieliśmy o tej miłości
Co dała siłę w ludzkiej historii
a to fakt zapomnieli o miłości, choć może bardziej zmienili jej sens, i trochę to bardziej w dzisiejszych czasach przypomina przedsionek piekła, ale pewnie na to już nic nie poradzimy
report
poradzimy
report
zobaczymy! czas pokaze...:))
report
Quasimądre bredzenie z quasiodniesieniami historyczno - kulturowymi.
report
Ma pan racje, niestety nie myślałem o kulturze mas ale jednostek. - quasi odniesieniami/quasi-odniesieniami * ? - Sądzę że dokonał pan lekkiej nadinterpretacji , lecz właśnie takie komentarze mówią autorowi najwięcej. Dziękuje ;D
report
Jeśli więc bierzemy na warsztat los jednostkowy (dobrze zrozumiałem?), to po cóż ta permanentna liczba mnoga? I po co taki rozmach w odniesieniach - zresztą wymieszanie różnych perspektyw religijno-kulturowych - szatan (i to za Hadesu???), Odys, utopia, ludzka historia - nie służy temu wierszowi. Nie widzę tutaj ani jednej jednostki, ginie w natłoku rekwizytów.
report
szukamy bo dążymy bo chcemy bo wiemy (i nie porzucajmy miłości tej co daje siłę)
report
troszkę się pomieszały wierzenia.
report