6 december 2011

poetry

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Za oknem

siedzę przy biurku bez pomysłu
na wiersz
i nagle sójka
sójka
sójka

długi ogon
mocny dziób
coś tam w piórkach niebieskiego

i frruuu przed siebie

.

Wanda Szczypiorska
6 december 2011 at 09:56

Stęskniłam sie za Tobą Gabrysiu, a tu tylko parę słów. Ale to nic. Grunt, że w kolorowych piórkach

report

gabrysia cabaj
6 december 2011 at 10:02

jeszcze przed awarią bylam u Ciebie Wando, na fb i serce mi się radowało, gdy oglądałam zdjęcie z Otwocka - pozdrowienia dla wszystkich i calusy*

report

Magdala
6 december 2011 at 14:43

noooo, to menka!!!! :))) masz wierszyk o menkach wierszykowych :))))) buziaki!

report

gabrysia cabaj
7 december 2011 at 16:19

wybierały się sójki - a może? z niepokojem rachowały piórka jakąś tęsknotę w dziobach nerwowość: odlecieć rade by z podwórka nadwyżkę żołędzi i bukwi przezornie zagrzebują w ziemi wybierały się sójki za morze z wysokiej szarawej jesieni ale zima naszła je śniegami i chcąc nie chcąc podzióbują słoninę to tu to tam przefruwają pod wejrzeniem jastrzębia - płochliwe przed sikory pierwsze przed wróble przed śpiewające gile - kurczę! kocham sójki:) dzięki Magdalo

report

alt art
20 march 2014 at 13:31

a już myślałem, że tulipan..

report

gabrysia cabaj
20 march 2014 at 13:36

później zajrzę, bo teraz muszę wstawić obiad:*

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register