Lepiej mieć jednego wroga czy jakoś tak
wrogu mój serdeczny gdziekolwiek byś nie był
święć się imię twoje albowiem tylko ty mnie nie
zaskoczysz gdyż znam czarną stronę twoją i w razie
ataku wykorzystam arsenał środków pierwszego
wrażenia gromadzony od chwili narodzin
motywujesz ty mnie do rozwoju nie dajesz uschnąć
spędzając sen z moich łagodnych powiek nareszcie
gotujesz krew w moich żyłach tężeją mięśnie broń
się sama repetuje nóż otwiera w kieszeni zmieniasz
mnie w panterę wykonuję skok przyczajony aż się
śmieją hieny i sępy zlatują na ucztę
a więc żyj i miej się kwitnąco bo i ja żyję przy tobie
w tobie i z tobą całą moją słodką nienawiścią
zaklinam nigdy się nie zmieniaj och moja ty druga
połowo pamiętaj
gdy zdradzisz mnie lub opuścisz ty taki owaki niech
cię szlag język stanie kołkiem zęby spróchnieją i gały
wylecą z orbit
bo tyś moim chlebem powszednim i światełkiem w tunelu
i nadzieją na przyszłość
:)
no i to fakt lepszy prawdziwy wróg jak fałszywy przyjaciel.... udało ci się to
report
Ha ha:))), i tylko ,nie nie opuszczaj na chwilę, ani na dłużej/ bo nikt tak jak Ty/ i Tobie psia jucha jego w te i nazad/ i we mnie krew niech nie stygnie;)))
report
slawrys, Wieśniak - to już Cezar powiedział - Boże chroń mnie od przyjaciół bo z wrogami sam sobie poradzę, czy jakoś tak:))))
report
czytam jak zmaganie się sobą samym :)
report
może i tak być, Aniu O - może i być o pewnym typie ludzi, którzy naprawdę żyją wtedy, gdy mają wroga, którego trzeba pokonać:)
report
fakt. wróg to motor.
report
fakt. wróg to motor.
report
heh, popsuty - dzięki za wyrozumiałość;)
report
a tak w ogóle, to wiersz o miłości:))
report