6 august 2011

poetry

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Sosny szumią nad człowiekiem

Jaki ten człowiek jest mały - spójrzcie!
Szszu, szszu - i pocieszny jak skrzacik.
Ha, ha! - krasnoludek, ludzik, bławatek.

Niewiele go różni od żaby, no nie?
Pamiętasz, gdy nasza siostra upadła?
Ona legła wśród malin i tylko westchła.

Westchła, westchła - szszu - i jękła.
Ale był wtedy huragan!
Targało lasem, jak we śnie.

Ja nie wiem, że można tak upaść.
A ludzie? Jak mogą, tak się ustawią.
Jeżeli nie mogą, wtedy - szszu - się kładą.

.

Wanda Szczypiorska
6 august 2011 at 07:55

Tak, to zasadnicza różnica. Człowiek ma wybór; upaść , albo się położyć. Sosna może tylko upaść.

report

gabrysia cabaj
6 august 2011 at 08:07

sosny, Wando, to moja tkliwość...

report

Leszek Lisiecki
6 august 2011 at 08:22

Świetne - o czym szumią sosny... Już teraz wiemy

report

gabrysia cabaj
6 august 2011 at 08:31

tak myślę, że one szumią na bieżąco, Leszku

report

Leszek Lisiecki
6 august 2011 at 08:33

Świetne - szumią na bieżąco!!! I to już się nadaje do prasy!

report

gabrysia cabaj
12 august 2011 at 14:17

ten wierszyk bardzo mi się udał - jestem z niego osobiście zadowolona, Leszku:))

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
6 august 2011 at 08:26

*westchnęła/*jęknęła, albo czegoś nie rozumiem.

report

gabrysia cabaj
6 august 2011 at 08:32

myślisz, kasiuballou, że sosny mówią po ludzku? ja nie wiem...

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
6 august 2011 at 08:35

aha, w ten deseń - to może w kursywę i będzie jasność :)

report

gabrysia cabaj
7 august 2011 at 10:16

to całość bym musiała dać kursywą, bo one tak gadały nade mną, kasiuballou:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register