Alienacja

Usiedli naprzeciw, obwiniając. Trochę mnie
śmieszy, a tu nie ma z czego się śmiać!
Trzeba być normalnym. Sztuka to nie dupa,
to piękno. I dalej, bo zawsze!  - Ja?

Widzę wrony, co kraczą już coraz gęściej.
Moje biedne gardło nie wytrzymuje naporu -
zawala się. To takie jętki rozpaczy, przejścia
pojedyncze, odstający różek.

Dziś zapomniałam o jajach na twardo, więc
wybuchły na kuchnię i krzesła w jadalni.
Za drugą ścianą, w odwecie, biorę wolne -

przekrzywiona falbanka.

.

Leszek Lisiecki
28 july 2011 at 19:43

Nie przejmuj się Gabrysiu - wron wokół nie brak i zawsze kraczą - może inaczej nie potrafią. Ale przecież nie oczekujemy, żeby one zachwycały się tęczą

report

gabrysia cabaj
28 july 2011 at 19:49

powiedz mi, Leszku, czy nie prościej być wroną? - w stadzie wron...

report

Leszek Lisiecki
28 july 2011 at 19:52

Nie Gabrysiu - to byłoby najprostsze. Ja mam dokładnie to samo od wielu wielu lat i na za długo zamykałem się w sobie. Kto na tym stracił? Te wrony? One nawet nie zauważyły, że... I krakały nadal... A przecież nie dla nich śpiewamy tylko dla tych którzy chcą słuchać...

report

Ania Ostrowska
28 july 2011 at 20:06

Też mi się zdarza, że jajka wybuchają i dobrze mieć kogoś, kto po tym posprząta :) Nie pierwszy raz podziwiam, jak subtelnie i nienamolnie przekazujesz swoje widzenie. Pozdrawiam

report

gabrysia cabaj
28 july 2011 at 20:22

przedtem zdarzyło mi się coś tam przypalić, Aniu; dzisiaj jajka wybuchły po raz pierwszy - nie wiedziałam, że mają taką siłę rozrzutu:))

report

Wieśniak M
28 july 2011 at 20:18

Musiało być zaskakująco. Tak te jajka strzeląjące, jajka z niespodzianką...;)

report

gabrysia cabaj
28 july 2011 at 20:27

jajka jak wybuchowy argument, Wieśniaku, a tłumaczenie się jest takie trudne....

report

Wieśniak M
28 july 2011 at 20:29

wiem Gabrysiu. Pozdrawiam :)

report

Paganini
28 july 2011 at 20:32

Dobry wiersz, ciekawie napisany. Ode mnie plus.

report

P
28 july 2011 at 21:20

się podobuje - dobrze skrojony, w sam i raz.

report

bdimmo
28 july 2011 at 21:46

huczy w nim coś obiecującego. Łatwo manewrujesz od rzeczy ważnych do (nie)poważnych. Pochwalony już wcześniej motyw wybuchających jaj, mnie również porywa. Jedynie forma mnie nie przekonuje, jakoś zakłóca przekaz, choć uznam, ze to celowy zabieg. Przeczytałam kilka razy. Pozytywnie.

report

gabrysia cabaj
29 july 2011 at 00:25

Paganini, Piotr, bdimmo (dziwny nick) - dzięki - forma mnie też nie zachwyca, jak ten cały dzień...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register