11 january 2011

poetry

Slawrys
Slawrys

wspomnienie

zatrzasnąłem mego serca drzwi
                         teraz nie tęsknie
wyrzuciłem marzenia
                         i tak już nie potrzebne
dorzucam tylko czasem 
                         kilka szczap wspomnień
do ogniska uczuć tych
                         co były warte
warte ciepła i blasku zachodzącego życia


cóż teraz w samotności
                         odmierzam każdą chwilę
aż znajdę się tam 
                         gdzie odnajdę mą miłość
gdzie marzenia nie są złem 
                         spotkamy się znów
nasze dłonie już na zawsze razem
                          przemierzymy bezmiar uczuć
wśród zapomnienia tego co zadało rany


wiem,wiem nie zmienie biegu rzeki
                          ale serca nie podziele
na dwie walczące strony
                          konfliktu uczuć
krwi żądne rozpaczy bezsensownej 
                          szukać w ucieczce
konfrontacji zapomnienia
                          po co! kac wspomnień
nie wymarze tego co było więc z radością:


 czekam każdego dnia może
                          ostatniego w tym świecie
wciąż dorzucam
                           tych pare chwil wspomnień
do ogniska uczuć i marzeń,
                           że z wiatrem nadzieji
spotkam twe serce
                           uniesiemy się gdzieś tam
gdzie miłość nie rani a serca wolne żyją uczuciem

Saranova
29 january 2011 at 20:51

Podobają mi się wersy mówiące o blasku zachodzącego życia. To niby znana metafora ale tu nabrała świeżości. Poza tym wypada jedynie życzyć spełnienia marzeń :)

report

Slawrys
29 january 2011 at 21:34

lubie czerpac wzorce,zwlaszcza gdy maja swój sens i piekno,,,a marzenia,niestety zmarly juz... dzieki za uznanie

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register