|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (204) Prose (83) Diary (336) Photography (1) Graphics (64)
Postcards (13) About me Friends (37) | |
dogrywka będzie .. ale czy dogorywanie!
”co się odwlecze to nie uciecze”- no i niewiele pomogło odsunęli
sprawę do 15 maja; zamkną nie zamkną - zobaczymy!
Zmienili mi adwokata z urzędu ... poprzedni był tym którego
miałem wynająć na rozwód gdy wrócę z zsyłki emigracyjnej.
Wtedy nie zrobiłem tego (nie wynająłem go), ale opowiedziałem
w sądzie (29 czerwiec 2011) o transie hipnotycznym i o wymuszeniach
i o tym adwokacie co miałem wynająć.
Niewiele pomogło! jako pionek i zero społeczne nie przedstawiam
wartości żadnej dla systemu,
a oni muszą doprowadzić do końca intrygę.
Jak pisałem wcześniej w ”przegapione de ja vu” na sprawę nie poszedłem
licząc że zaocznie mnie unieszkodliwią i pozbędą się. Brakło im odwagi.
Jedynie ludzie z sekty zrobili mi koncert i okazało się że czeka mnie
eksmisja tak czy inaczej.
Mam się wynieść z mieszkania w którym przebywam.
Dla paradoksu, miałem odwiedziny Orzecznika ZUS-u i okazuje się
że po trzech latach od operacji kręgosłupa nagle straciłem możliwość wykonywania jakiejkolwiek pracy ... w uzasadnieniu nie zauważył że mam metalowy implant na kręgach i że mi paraliżuje plecy i nogi i ręce po braku prawidłowego leczenia. No ale jestem niezdolny do pracy!
Czyli jednak kasa leczy i znajomości .. nie masz ... jesteś do eksterminacji!
A co dalej - czas pokaże!
system to żarłoczna bestia / jednostki nieprzystosowane / są sukcesywnie pożerane //
report
jako skazany na nieprzystosowanie nie narzekam :)) po 46 latach to nawet rozwiązanie - oby pożarli i spokój :) najgorsze takie ciapkanie i babranie się ... ani w te ani w te
report
niepewność jest jak rak /
report
fakt! ale to nie znaczy ze niepewność powinna być sensem prześladowania! choć na pewno jest skuteczną metodą dręczenia!
report
A gdy już noc długa świt powita, jak piękne są pierwsze promienie słońca... salwrys, wiem jak trudno w to uwierzyć (wiem, bo jak mnie zwaliło się na łeb kilka wielkich problemów, nie wierzyłem). Zostało mi tylko jedno postanowienie -przetrwać. I jestem wciąż, choć nic nie jest tak jak chciałbym by było, ale jest lepiej o tyci tyci ale lepiej... życzę tego i tobie z całego, życzliwego serca...
report
dziękuje :) ale to nie ma znaczenia dla mnie ! teraz jest kwestia na ile "mają jaja" i potrafią zachować się jak ludzie i wydać wyrok i przyznać się do błędu albo mnie uznać winnym urodzenia się wśród nich :)
report
Nie chcę zabierać nadziei, ale wierzyć w to, że kto się do błędu otwarcie przyzna... gdy ma alternatywę zatuszowania go kosztem ofiary z drugiego człowieka... aż tak nie wierzę w prawość. Chciałbym się mylić... niestety...
report
niedługo się przekonamy :)) opisuje tu w dzienniku już od zsyłki w Holandii moje przeżycia z sektą i ich zagrywkami :) ale tez zbytnio się nie łudzę ... ich system polega na spełnianiu się przepowiedni .... a ja mam wylądować zakładzie psychiatrycznym gdzie oni mają swoich ludzi i odpowiednio mnie potraktują :) ja się nie łudzę ale mam satysfakcje i trochę ubawu gdy tak knują i ciągną te intrygi ... ale zobaczymy ... zmienili mi adwokata z urzędu? to może coś i plany zmienią?
report