ALL WORKS Poetry (4)
About me

26 may 2010

poetry

Ani
Ani

Czereśnia

Czereśniowe liście
Malowane słońcem.
Owoc wśród promieni
Gubi się czerwienią.
Ja leżę pod drzewem,
W wiatru pieśń zaklęta,
Wśród zgubionych w trawie
Chybotliwych cieni.

Czasem snem okryta,
To znów patrzę w niebo.
W lot jaskółek wplatam
Tęsknoty nieznane.
Przy mnie trwa na straży
Niestrudzone drzewo,
Swym skarbem bezcennym,
Dłonie me obdarzy.

Sok się słodki klei,
Na ustach osiada,
Wzbudza pragnień strzępy
I serce ożywia.
W czar owoców przedsmak
Miłości zaklęty,
Zmysły rozbudzone
W Twych ramionach skrywa.

Isael

Wanda Szczypiorska
28 may 2010 at 11:37

Oj! Rzeczywiście naiwne. To taki pierwszy szczebelek poezji. Właściwie jedna noga na szczebelku, a druga jeszcze na ziemi. Przyjemność daje tworzenie rzeczy doskonałych. Tworzenie rzeczy miernych - to stres. Chyba że się nie odróżnia dobrego od złego.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register