Pamięci Osipa Mandelsztama
Do kogo krzyczysz Mroźne powietrze
Suche policzki szorstko ociera
Do kogo krzyczysz tu na wietrze
Gdzie roztrząsane Być lub nie Być
Do kogo krzyczysz ślepym wierszem
Ogłuchłym Mową jak z kamienia
I z kim ty krzyczysz Sam ze sobą
Wśród samotnego towarzystwa
Co chce powiedzieć Ci milczeniem
A ciszę krzykiem chce zawładnąć
I kim ty jesteś Co chcesz krzyczeć
Twoje milczenie Cię przewleka
Kogo tym krzykiem poszukujesz
I z czym się liczysz i dla kogo
Do kogo krzyczysz Mroźne powietrze
Mokre policzki w Szron zamienia
Do kogo Wiesz przecież o Tym
Więc tu imienia nie wymieniaj
Komu błądzącym w głuchym sobie
Wydajesz się tajemnicą
Do kogo krzyczysz Taki niemy
Do kogo ciągnie nas granica
Niewiele Osipa czytałem, więc również niewiele mogę powiedzieć o Twoim wierszu, jest on dla mnie tajemnicą, lecz gdy przewertuję coś poza wierszami Mandelsztama, to wrócę i napiszę odczucia. Pozdrawiam.
report
Paganini, przeczytaj: Wspomnienia Nadieżdy Mandelsztam , Sołżenicyna "Archipelag gułag", i przede wszystkim Wiersze Mandelsztama.Największego rosyjskiego poety pierwszej połowy XX wieku,urodzonego w Warszawie.
report
Wiersze czytałem, reszty twórczości przyznaje się nie znam, ale skoro Pan poleca na pewno nadrobię.
report
chyba sobie wyrecytuję na głos, może się nagram:) kompatybilnie mi tu ze starym i nowym wiecznym światem poetów
report
Anno zachęcam:) dziękuję za pochylenie nad moim wierszem.
report
kim ja jestem, by oceniać
report
Witku- wnikliwym i wrażliwym czytelnikiem ! Kłaniam sie nisko.
report
Wszystkim bardzo dziękuję za lekturę i pochylenie się nad moim dystychem. Został opublikowany w Więzi w 1988 roku.Można odnaleźć w Archiwum miesięcznika "Więź" w sieci. Tadeusz Mazowiecki osobiście mi gratulował.
report
no to ja za panem Tadeuszem - Gratuluje :)) wiersz jak powyższy :)
report
Jarku! Nie zauważyłam, że są dwa wiersze. Ten gdzieś mi się omsknął. A jest nie tylko dramatyczny, ale wręcz patetyczny. I o nich, o poetach tamtego czasu być może tak właśnie należy pisać. Chyba się przeproszę z Mendelsztamem, ale nie mam go pod reką.
report