"Pora na nas..." Boris Pasternak
jeszcze jest pora pełna
migotania robaczków świętojańskich
pośród kolumny jońskiej z powalonych sosen
po śladach lodowca cofaniem
w głąb jeziora ze szklistą wodą
kąpią się ćmy nadlatuje ogień
w najkrótszym przekwitaniu mroku
kiedy nad ziemią chłodne parowy sierpnia
a znad równiny echo i szelest traw
i uncja wiersza lżejsza niż istnienie
Bardzo, bardzo... Jarku :) sam nie wiem czy się w nim kąpać czy lekkości dać unosić :)
report
Wojtku czy czytałeś Borisa? Może zbyt arkadyjsko napisałem, ale tak wyszło...
report
Niestety nie czytałem. A mój komentarz to tylko zapis chwili po przeczytaniu wiersza, bo jesli sa jakieś powiazania z tekstem do którego się odnosisz to chwała, ale wydaję mi się, że on istnieje i tak, lekko i ulotnie. pięknie. obraz z tego wiersza potrafi ponieść:)
report
grecja to Twoja miłość, widac ją nawet w powalonych sosnach. najpiękniejszy zwrot to o uncji wiersza wogole liryczno - plastyczny. miękko się czyta. pozdrawiam!
report
I nie tylko Grecja Igraszko:) Rosja też:):) Serdecznie odpozdrawiam:):)
report
jeszcze jest pora pełna :)...jeszcze jest :) zatrzymałeś tę chwilę w poezji :) pzdr
report
Dziękuję:)
report
Ale ja jestem... Jednym wytykam wrony, innym świetliki. Ale takie malutkie niścisłości czasami kruszą wiekszą prawdę.
report
Ach te świetliki:):) chyba trzeba będzie sporządzić protokół nieścisłości:):) Wando dziękuję:):)
report
a jesień tuż za sierpniem, zostaje uncja wiersza, pozdrawiam
report