wąwóz Kiełpiński
w czas burzy
jak rzeka wypłukuje
cały less do jeziora
i piasek
tworzy nową plażę
muszle
nieprzyzwoicie
rozwarte lśnią
macicą perłową
idziemy polem saren
borem lasem
popatrz:
jelonek biegnie
do wodopoju
ugasić pragnienie
mały jeż też chce pić
rozdziawia pyszczek
woda z ogrodowego
węża
dobrym ćwiczeniem
połowów in spe
dęby dębieją
buki buczą
graby grabieją
lipy bez lipy
huczą
sarno
nie biegnij
zapis czas
kończyć
sarno
Słodkie. Tyle zwierząt. Nawet ogrodowy wąż
report
I drzew:):)
report
bardzo malownicza laka Jarku podobaja mi sie twoje sarny i wawoz i jezioro z muszelkami,,,,plastyczny wiersz:)
report
Właściwie to druga część Rapsodii Kiełpińskiej. Jeżyk- autentyczny.
report
Śmiał się całym pyszczkiem jak napił się wody.A pies przyjaciół całkiem zgłupiał:):)
report
jez sie tak smial? kocham zwierzaki i wszelkie wiersze o przyrodzie:) Mirek Ostrykarz pieknie je tu pisze:)
report
ciekawe kto cie poczestowal minusem? moze to ten co wszedzie widzi porno? :)
report
Ów osobnik akurat nie :) To niejaki Jack Sparrow ex psycho summer szalenie letni- motocyklista :):):)
report
rzeczywiscie macie zupelnie inny styl pisania:) on jezdzi po tobie ty po nim?
report
Cześć Jarku. Tytuł jest piękny. Czytałoby się lepiej gdyby był inaczej zwersyfikowany ;-) Ale oczywiście to Twój wiersz. Tematem uspokoiłeś mnie. Ilu jeszcze mamy na świecie wrażliwych na takie obrazy ?
report
Z wersyfikacja rzeczywiscie kłopot, zupełnie inaczej wyglada po wklejeniu, musze przemyslec:):)
report
Środek wiersza tchnie mi jakimś infantylizmem (jeżyk i jelonek - jakbym krecika oglądał), chyba za bardzo Jarku rozmiękasz w tych Kiełpinach. Na zakończenie z kolei miałeś wyśmienity pomysł :)
report
A jeżyk w 2 tygodnie później zginął. Przejechany przez samochód sąsiada.Język i jelonek - widziane na żywo. Jak w Animal planet:):) Waldku , tak bardzo rozmiękłem w Kiełpinach i płakałem po jężu.
report
Jako wybitny poeta też czasem płaczę nad jężykiem.
report
przeczytałem z przyjemnością. do końca.
report
Pi- aż z taką przyjemnością:):)ach ,bałem się ze do połowy. Na przyszlość będę bardziej lakoniczny:)
report
i ja czytam z przyjemnością, taka "radość pisania" i czytania zarazem :)
report
oby takich radości było wiele, dzisiaj nazbierałem kosz borowików i dwa kosze kań:):)
report