16 june 2011
poetry
Kocie łby
szlifowane monotonnym marszem lśnią po deszczu jak lustra gdybyś potrafił się zatrzymać zobaczyłbyś swą prawdziwą twarz gnasz i tylko zamazane oblicze migocze w wystawach.
kurcze, znam takie odcinki kocich łbów - nieprzyjemnie się chodzi, ale wiersz zatrzymał metaforycznie
report
dzieki
Ciekawa refleksja nad kocimi łbami.
:)
You have to be logged in to use this feature. please Register
kurcze, znam takie odcinki kocich łbów - nieprzyjemnie się chodzi, ale wiersz zatrzymał metaforycznie
report
dzieki
report
Ciekawa refleksja nad kocimi łbami.
report
:)
report