nieustanny poszept wiosny
roztula rewiry dłoni
topiąc zimną pułapkę serca
w rozległą przystań
codziennych odbić - twych oczu
patrzących na mnie
wierzę
zazielenią się wkrótce
bezsłowia między nami
zapomnianą barwą przeźroczystości
gdy nie będę musiał już szeptać
snów co się stają realnością.
Pięknie i romantycznie... bardzo lubię takie wiersze...Pozdrawiam :)
report
Pęczniejesz kwiatem--ciekawe:)
report
Wiosna jednak dobrze nastraja,bardzo fajnie:)
report
coś w tym jest, w tej całej romantyczności
report