pod kroplami rozbitych nadziei
mięśnie płynu głodne odłamki kształtu
dokonują się bezgłośnie
z rozdeptanych ruin twarzy
przezroczysty krzyk czyta szkłem
opisaną krawędz horyzontu
jutro było tu wczoraj dziś odbicie
spod łopatek jak ostatnie tchnienie
bańka wspomnień chwilę jeszcze
utrzyma wodnisty tobół
nad rozwartą paszczą tafli
pod którą honorny grosz ostatni
obol wprost w pazur charona
Klęska, przemijanie, porażka, odchodzenie w strzępach słów smacznie podana. Dobrze czytam ten obraz?
report
... :) obraz sam w sobie jest "porażający" ...trudno go opisać sensownym wierszem każdemu kto podobne wraki widział na żywo...tu lepsza byłaby jakaś "ściema" w lustrzanym temacie (chyba?)... :)
report
jak dla mnie to bomba...
report