10 april 2011

poetry

RENATA
RENATA

JA TWOJA UTOPIA

Rozkładam maski
stąd do Japoni daleko
chciałbyć wciąż widzieć mnie piękną
mogę nawet być idiotką
dla ciebie
Rozkladam macki
stąd aż po madagaskar
moje nogi twoją biblią
sakramentem
Rozkładam się pisząc
harmonogram twojego menu
patrzysz nienasyconym wzrokiem
dogłębnie


a horyzonty wciąż świtają

Renata jest niezmordowaną autorką... Wiele wierszy ostatnio wychodzi spod jej pióra (o, pardon!, klawiatury)... i to wierszy bardzo udanych. Na pewno do nich zaliczyć można "Ja twoja utopia". wiersz o miłości. Miłość jest trak starym polem penetracji twórczej, jak poezja... Można powiedzieć, że już Homer w "Iliadzie" czy w opowieściach o Gilgameszu etc... Pisząc o miłości można wpaść w trzy pułapki: banalność, czułostkowość lub wulgarność... Miara dobrego erotyku jest uniknięcie tychże mielizn myślowych i artystycznych... Wiersz Renaty jest daleki od stereotypowego myślenia o miłości... Pokazuje miłość zarówno w jej cielesnej, jak i duchowej odsłonie... Nie wolny jest tez od pewnej dawki napięcia erotycznego.... Pokazuje miłość w jej wymiarze na wpół religijnym, parasakralnym, i nie chodzi tu bynajmniej o seks sakralny, tylko o wzajemną komunię osób... Wzajemne oddanie... Chylę czoła!

report

X
10 april 2011 at 20:59

i oto pojawil sie komentarz na miare wiersza...zastanawia mnie koncept seksu sakralnego hm :) ale tak naprawde i wiersz i komentarz - SUPER!!! :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register