|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (1247) Prose (22) Diary (96) Photography (218)
Postcards (34) About me Friends (122) Collections (4) | |
Ziemia Gaja
rodzi i daje
życie rozdaje
rozkwita kwiat
dojrzewam ja
słońca promieniem
deszczu westchnieniem
wiatru poszumem
siły rozumem
walka wieczną
magią bezpieczną
w twoich ramionach
odradzam sie i konam
zabiera matka
to co wydała
wyrosło przejrzało
zmarszczek dostało
juz czuć smak śmierci
czy jest bezpiecznie
gdzies w czarnej ziemi
leżeć
makulatura
report
uffff, dobrze, że kto inny to mówi, w końcu nie będzie tylko na mnie!
report
może się nie udał ..taki banalny .moze nie powinnam go dać ale jest i trudno nie obrazam sie jak tez fałszywych ochów i achów nie potrzebuje .. raz jest lepiej raz gorzej ale jest
report
a nawiazujac do Rolanda nie tak wzniośle i nie z taka metaforą każdy kiedyś bedzie makulaturą
report
Sehr Geehrt Herr Fischbauch! Ktoś kiedyś powiedział, że krytyk (cóż za wzniosłe słowo!!!) jest jak strażnik haremu, wie jak coś się tam robi, ale, z różnych powodów, tego nie robi... Od kilku dni jedzie Pan tu po bandzie jak bolid Kubicy, Pan i jeszcze jedna persona... Nie wiem, o co tu chodzi... Bo nie o dobro literatury, nie o dbałość o jej poziom... To jakieś rozładowywanie własnych frustracji, być może napięć pomiędzy id a superego... Literatura jest czym bardzo pojemnym, przyjmuje całą wielość spojrzeń, koncepcji, szkół, poetyk, stylistyk, dykcji... Realizm socjalistyczny pozostał tylko w Korei Północnej a nazikunst znikł wraz z III Rzeszą... oczywiście neoliberalizm ze swoimi koncepcjami poronionymi, że tylko to ma wartość, co przynosi kasę, jest poprawne politycznie i popiera UE... Stąd literatura tzw. głównego nurtu wyglada, jak wygląda, każdy widzi... A wszystko co wartosciowe, rodzi się w niszach, na offie... Nie rozumiem więc po co płoszyć ludzi... Krytyka powstaje w jakimś dialogu, a nie w wyniku złośliwych uwag... Literatura wymaga refleksji a nie buńczucznych okrzyków... Na przykład, w powyższym tekście, pierwsze, co przykuło moja uwagę, to tytuł; dlaczego jest wyraz "przemijanie" napisany z wielokropkiem w srodku... Dlaczego formant przedrostek jest oddzielony od tematu... Byc może chodziło tu nie tylko o przemijanie, ale tez jednoczesnie o mijanie sie, przenikanie... Ile tu interpretacji... jako olsztyniak prawie od urodzenia, wychowałem sie i zyję wśród lasów... dlatego ten tekst jest mi w jakis sposób bliski... Wypełnia mój deficyt percepcji sensorycznej rzeczywistości... ja go czuję po prostu... Dlaczego tylko formizm, strukturalizm, semiotyzm czy jajkieś postmodernistyczne wymiociny... Zwykłe czucie...Tak, Herr Kritiker... O tym zdecydowanie zapomniano w literaturze i w ogóle w sztuce... A jeszcze w dodatku obśmiano... Cos, co się stawia pod pregież, nie musi byc wcale złe... Ale ad rem... zapomnielismy, że jestesmy częścią natury, ze podlegamy jej prawom, czy tego chcemy czy nie... A wolelibysmy o tym zapomnieć... ten tekst jest swoistym zaklęciem magicznym, co moga podkreslic rymy, niby przypadkowe, ale wcale nie... Ktoś, kto zetknął się z wiccą, wie o co chodzi... W sumie poezja pod tą szerokościa geograficzna wywodzi się z druidyzmu... Rymy zwiększające moc... Do tego jeszcze spiralna natura czasu... Ile tu tropów...A więc proszę o większe zastanowienie przy ferowaniu wyroków...
report
Podpisuję się pod tym tekstem obiema rękami chociaż na pewno tak mądrze bym nie napisał - moje próby przystopowania pana KRYTYKA były bezowocne - rządzi i dzieli nadal uważając, że ma do tego pełne prawo. Prawo może i tak, ale... Hm... ale czy pełne?...
report
Dziekuję, Leszku...! największa mądrośc to okreslenie prawa... korzystania z prawa...
report
No niestety - u nas zawsze z tym był hm... kłopot. Demokracja jest dla mądrych ludzi i tu następuje problem interpretacji...
report
Lub nadinterpretacji pewnych praw kardynalnych...
report
Voyteq Hieronymus von Borkovsky - a Pan co obrońca uciśnionych ? i chyba Pan tak dla żartu o tym wierszu ? bo jak na poważnie tak Pan myśli, to ja nie mam słów co do stanu Pana estetyki w Poezji, wie Pan o każdym wierszu można napisać w superlatywach, poszukać ukrytej głębi , ukrytych znaczeń i to nie jest trudne wcale z taką wyobraźnią jak Pana, no ale to tylko wyobraźnia na całe szczęście dla Poezji. A jeżeli chodzi o "ferowanie wyroków" to niestety muszę Pana zmartwić będę nadal pisał jak czuję , bo jako czytelnik mam prawo ocenić tekst w taki sposób w jaki uważam "ja" - a nie jak chce ogół. I niech Pan do tego przywyknie bo różnorodność dopiero sprawia że świat jest taki piekny, bo jak by wszyscy mieli jednakowe spojrzenie na świat byłoby bardzo nudno i szaro jak to miało miejsce w czasach komunizmu a trzeba nadmienić że teraz mamy demokrację a nie zaden ustrój totalitarny ,więc wolność słowa jest jak najbardziej wskazana w szczególności w wyrażaniu własnych opinii, powtarzam własnych. Więc nie rozumiem całego zamieszania, pewnie dlatego jestem tak źle odbierany bo wszyscy na tym portalu (po przejrzeniu ok 100 tekstów) czuli się jak u Pana Boga za piecem , zero krytyki, sama hipokryzja szerząca się chyba z układów kumpelskich itd
report
Panie Rolandzie, zapraszam Pana do swoich wypocin, chętnie ogrzeję się w jakimś piekiełku - krytyki :)
report
wiersz mnie się podoba(;)). teraz napiszę odę odętą do zadętego krytyka: krętą drogą urażonej ambicji gubi tropy szydząc z intuicji drąży dziury lisie by znaleźć (możebne iż znaleść) zająca, który przecież swobodnie w innych rejonach pląsa (dla postronnych skacze: wiedzcie bowiem wszem, że zające nie tańczą - to naturze wbrew). tak szturmując fortece gubi się w zasadach: to wypada, to nie wypada, wykasujcie bo razi. jego. itp. (czytaj: skończyła mi się wena na rymy częstochowskie i odęte ody:P)
report
Dać mu szansę, pochlebców Ci u nas dostatek. (jakkolwiek by Voyteq mądrze nie prawił)
report