|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (1247) Prose (22) Diary (96) Photography (218)
Postcards (34) About me Friends (122) Collections (4) | |
Gdzieś między mitem a biblią
odwieczny Bóg walczy z wrogiem
smokiem stugłowym co pała nienawiścią
a człowiek w tym wszystkim
jest marionetką,na drzewie liściem
ziarenkiem piasku w otchłani śmierci
miał raj obiecany
i nieśmiertelność
dopóki nie spadła na niego
puszka Pandory
ze wszystkimi niegodziwościami
jego los był stracony .....
szuka celu w wiecznej tułaczce
a znajduje ukojenie w śmierci
I tu plączesz i mieszasz.
report
Kolejne ukojenie w dalszym etapie pielgrzymki... Ale to wszystko nie jest tak proste... pewna jest tylko puszka Pandory....
report