12 september 2010

poetry

RENATA
RENATA

oda do kotleta

Mój ty kotleciku kochany
z ziemniaczkami podany
moze byc tez i z frytkami
z przyprawami ,surówkami..
Oj moj kotlecie schabowy
jestes na mym stole gościem honorowym
ach jak ja bym ciebie zjadł
ach tak ,ach tak, ach tak
juz czuję w ustach twoj smak
taki pachnacyi gorący ach tak
I chociaż ważę prawie sto kilo
zjadłbym kotletów kazdą ilośc
bo coż to za otucha dla pasibrzucha
gdy z talerza gorący kotlet bucha
i śmieje sie złociście ,soczyście
wtedy jest wprost zajebiście
Kocham kotlety bardziej niz kobiety
kobietą nie najem sie niestety
bo gdy schabowy włozę na talerz
jest doprawdy wspaniale
moje serce bije jak oszalałe
wreeeszcie sie najem.....

Jarosław Gryzoń
12 september 2010 at 16:17

o dżizusie

report

RENATA
12 september 2010 at 16:44

to dla obżarstwa

report

Wanda Szczypiorska
12 september 2010 at 20:25

To może się podobać. Nawet na rymy można przymknąc oko i pogrążyć się w marzeniach. (Oczywiście - nie wegetariane)

report

Edmund Muscar Czynszak
13 september 2010 at 12:09

Mniam mniam zjadł bym jeszcze kęs albo dwa.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register