15 may 2012

poetry

RENATA
RENATA

z codzienności chaos

kolejni rozpustnicy
z przelewajacym się kielichem w dłoni
roztańczyli się we mnie
i dżin i ty
fałszywa nuto
czerwone słońce żądzy
unosi się wyżej i wyżej
wciąż jest wczoraj
utopia
pod brzegiem słów
rozpleniły się rzeczy
łańcuchem przyczyn

przy braku ograniczeń
pozbawiony uczciwości
prześlizgujesz się czernią nocy letniej
w blasku lamp powiekszającej się sylwetki
sztukaterią mnoży się sen
strach i jęk
fałd sukienki w rozpęknięciu brzoskwini
miota się upieść do omdlenia
tak żeby kasztany
kwiatom zasłuchanym 
opowiadały

Bazyliszek
15 may 2012 at 23:38

smutne Renatko....buzi:)

report

RENATA
15 may 2012 at 23:42

cmok smok raczej nostalgia..

report

Szel
16 may 2012 at 00:02

'sztukaterią mnoży się sen' cacuszko fraza Reniu -milego:)

report

Bazyliszek
16 may 2012 at 00:10

HI cmoki i smoki:)

report

Jerzy Woliński
16 may 2012 at 07:05

powiem krótko, cudeńko :)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register