|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (229) Prose (3) Diary (5) Photography (7) Books (1)
Postcards (4) About me Friends (50) | |
jak w klepsydrze
przesypuję piasek
między palcami
wyczuwając
ziarnko po ziarnku
woda żłobi w stopie
kolejną zmarszczkę
niczym wspomnienie
tylko ostrygi w muszlach
oddychają ciszej
rude trawy kołyszą się
na łydkach
białą i świetlistą
chowasz mnie w dłoni
21.03.2011
Aguś, bardzo! Jedyne, co mi przeszkadza, to białe i jasne, bo jakoś jedno kojarzy mi się, z drugim, ba wręcz skłonna byłabym powiedzieć, że to jedno i to samo?
report
Dzięki Nicki... co do białego i jasnego- to właśnie chodzi o perłę. Dzięki za sugestię, jeszcze pomyślę ;)
report
dzięki, Bartek :)
report
bardzo, ten klimat który budujesz jest rewelacyjny. Nastrojowe są Twoje wiersze i płyną, powoli i spokojnie.
report
czasem się przesypują na zakrętach i żłobią wiatr
report
Interesujący wierszyk, plusik.
report
tylko ostrygi w uszach/ oddychają ciszej / tak mi się przeczytało, za pierwszym razem, i tak sobie będę to czytał ;)
report
gozelku, zaintrygowałeś mnie... :D :)))
report
To niesprawiedliwe...
report
Polecam zieloną herbatkę :) :) :)
report
"chowasz mnie w dłoni" jak skarb - piękne - już to czuję :))
report