pewna żabka
dzielna taka
na nic patrzcie nie zważała
co tam bociek
co tam leszcze
ona pływa w stawie jeszcze
wypłynęła
na środek rzeki
jaki ze mnie żeglarz wielki
więc nadęła swoje boki
by zaskrzeczeć po obłoki
skrzek się poniósł ponad chmury
zdziwił się
księżyc ponury
sowa głową pokiwała
wtem do lotu się zerwała
nie dziw się czytelniku miły
na tym rymy się skończyły
Leszek K.
( proszę nie brać na poważnie - to zabawa)
żaba jak baba :) hey
report
"sowa głową pokiwała/wtem do lotu się zerwała" będzie obiad pomyślała
report
Dobre, fajna zabawa Ale z żaby dzielna jucha pod listek się schowała a sowa figę dostała
report
Uśmiałam się. Podziwiam Ciebie Leszku. Ja bym chyba tylko płakała - załamana , a w Tobie tyle radości:) Jeszcze czuję na skórze Twój wiersz "Szpital" Gdyby wszyscy potrafili resztkami sił czerpać radość z życia:) Chcę cieszyć się razem z Tobą..Więc BADZ:)
report
An, jesteś kochana, dzięki
report
Dzieci były zachwycone...ładny wiersz...
report
:)
report
Miło mi że komuś sprawiły przyjemność
report