4 june 2010

poetry

Pi.
Pi.

rozwiązłość

sprawdziłem buty.
buty to moja podstawa.
jestem do nich przywiązany.
codziennie.

na noc wzmacniam więź
ich własną na własność. sprawdzam.
w cudzych butach mi
wyraźnie źlej. to nic.

co rano wiążąc plany
rozwiązuję ten problem na dzień dobry.
lewym na prawo - sznurowadło
prawym na lewo - sznurowadło
i już jestem na uwięzi.

transakcje wiązane mam we krwi.
sprawdziłem. węzeł.
to rozwiązanie jest samorozwiązywalne.
wystarczy się raz potknąć boso.

Sztelak Marcin
4 june 2010 at 02:44

Ciekawa gra słowami. Tylko wyraz źlej kojarzy mi się ze staropolszczyzną...

report

Wanda Szczypiorska
4 june 2010 at 13:15

Boso, jak boso, ale można się potknąć o własne sznurowadło. Wiersz - jestem za.

report

hendrix641
4 june 2010 at 21:26

Ciekawa metafora, zawiązywać, rozwiązywać. Sznurowadło, but... życie... Też mi się podoba.

report

Jarosław Trześniewski
6 june 2010 at 07:46

rozwiązłość stopoidalna:) dobry wiersz.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register