przyzwyczaja
się skóra
nie krwawi
nie siniaczy
nie podbiega
jakaś
taka niezmienna
z czasem przeobojętniona na wylot
nie przeszkadza kamień
błoto i zwykłe świństwo
gdy ciało
matowieje
w poziomo wieczne
w banał i nic się nie łaknie
więcej
Bardzo dobry wiersz, dałeś rade. Pozdrawiam.
report
Rzadko u Ciebie spotykam taką ascetyczną formę. Udanie."w poziomo wieczne" a pionowo? Pozdrawiam serdecznie:)
report