my grafomani
identyfikujemy się z hydrą
nie z byle hydrantem choć lejemy wodę
po mistrzowsku
nie z hydraulikiem choć umiemy przepchnąć
pierdnięcie jako majstersztyk
lecz z ową wielogłową
na miejsce jednego wytrysku naszych lędźwi
(drżących ekspresją na wdechu)
potraktowanego z bana
przez wąskomyślącego admina
mamy trzy pięć tuzin
mamy całe stado przeciwpancernych plemników
dziennie
mamy potop i nie zawahamy się
my grafomani
zawsze będziemy pierwsi
zawsze będziemy lepsi
i zawsze będziemy o jeden enter przed
w pojedynku na świst klawiatury
to my wybieramy ubite ekrany
które da się bezkarnie zadusić duszą
rozsierdzić sercem zmęczyć męką
zamroczyć w pełen mrok
i te pe i te de ce de en
ha dwa o is de best
otwierać! tu my!
my grafomani
wiecznie nieśmiertelni
dążenie do nieskończoności
mamy w białoczerwonych krwinkach
a wiersz?
a wiersz to tylko lekkie ustępstwo
po którym na spiż
ha wu de gie. Pozdro.
report
MY to akceptujemy. A niech tam. Tym bardziej, że nie spiż raczej, a cmentarny marmur. A dopóki życia, można pohulać w necie
report
Potrafisz napisac fajnie:))
report
Jarek mówił że tu ostra dyskusja, a tu same pochwały. wdzięczen jestem ale i podyskutowałbym chętnie. :)
report
ten spiz oby nie old spice a o wyzszosci rur hydraulicznych z mistrzowskim zacieciem w koncu grafo i hydro w jednym stoja domu...
report