6 november 2013

poetry

Nika.
Nika.

Imiona drzew.

Ja – co imiona drzewom nadaję,
A- co one dają mi?
Przytulam  skronie, oplatam  dłonie,
Jak dobrze mi.
Tak trwamy w uścisku
Wszak! Jestem! Jestem! Jestem!
A wokół wrzosy- jesienne fiołki.
I babie lato rozpostarło koronki,
Aulalia – biała panna szumi wdzięcznie i namiętnie,
A Eufemia- sypie igły co siedem mają lat.
Ogarnia mnie cisza co do Boga drogą wiedzie,
Tu wśród swoich, do Niego bliżej.
 

Nika.
6 november 2013 at 16:59

Rozumiem Twojego tatę- bratnia dusza.

report

Bazyliszek
6 november 2013 at 17:50

jestem z Wami:))))

report

mua
10 november 2013 at 16:33

jesienno nostalgiczna drzewoterapia ;)) widac braki ujemnego pola energetycznego hehehh, zapewne Jakas Sylwia to pisała, ze takie rzytulanienie w tej sylwoterapii heehehh

report

Damian Paradoks
12 november 2013 at 17:20

od lat daję drzewom imiona a tu Ty z tym wierszem :)

report

Nika.
12 november 2013 at 20:44

Witaj BRACIE DAMIANIE.

report

Damian Paradoks
12 november 2013 at 23:18

a witam i przyznam że dotykam kory drzewa jakby do była skóra ludzka ...

report

Nika.
13 november 2013 at 08:47

Ja odbieram promieniowanie brzozy, jak opieram czoło to przez zamknięte powieki widzę pędzące w przeciwnym kierunku cętki, iskry, jakbym pędziła w rakiecie i patrzyła prze tylną szybę. Trwa to różnie od kilku sekund do ok 2 min. nie zawsze tylko jak jestem zmeczona. Wierzę w moc drzew. jak słyszę pracujacą piłę to czuję wręcz fizyczny ból. Taka jestem trochę pokręcona, bo jednak palę w kominku. Takie życie.Nika z lasu.

report

doremi
13 november 2013 at 09:07

lubię brzozy, mają wiele czułości, ciekawe czy zdają sobie sprawę z tego... ?

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register