Zmyślona

Ubrana w poranne promienie słońca
na głowie błękitny księżycowy rogalik
oczy w kolorze  jesiennych wrzosów 
i tylko uśmiech poważny czasami
 
toczy mezalians długi jak życie
błąkając się pośród myśli
czasem jest blisko świtu
to znowu chowa się w nocy
 
swoją rozkoszą w głąb duszy wnika
cukierkowym spojrzeniem mami
na poduszce nie pozostawia śladu
bo to tylko zwykły skrawek marzeń

Saranova
30 march 2011 at 12:04

Dobrze się czyta, miły i romantyczny wiersz. Jedynie ostatni wers wymaga moim zdaniem jeszcze odrobiny dopracowania bo zakłóca rytm całości. Pozdrawiam :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register