wiersz zainspirowany obrazem „Błękitna laguna „
Przemysława Komorowskiego
rozpierzchły na falującej toni
błękit pogodne szanty nuci
przedzielony warkoczem białych chmur
prostokąt skrawka ciszy
łagodnym pląsom wzrok ulega
biała grzywa fal smutek w dal porywa
hen daleko gdzie dzień się kończy
lepszą prawdę odsłania
wiem, że jeszcze nieraz do niego wrócę
by się w nim na nowo zagubić
przez granatową plamę nieba
do portu melancholii powrócić
estetyzowanie, przymiotnikowanie, klecenie zdania do zdania - Ursus natchnienia! J.S
report
Spokojnie opisany zakątek morza gdzie cisza i zefirek uspokaja skołatane nerwy.Już samo czytanie takich wersów łagodzi niepotrzebne napięcia !
report