wdychamy resztki wiary ufni lecz przezorni
z pamięci strzepujemy wszystkie stare plotki
wiatrem przewietrzone szare losu ulice
po styczniu przyjdzie luty potem maj i wrzesień
przez rok się przetoczą kolejne dnia paciorki
gdy przeminie grudzień znów będziemy starsi
lecz zanim poznamy wszystkie czasu tajemnice
życie nam wystawi bilans strat i zwycięstw
co będziemy chcieli pamiętać a co przemilczeć
dowiemy się nim znowu powróci styczeń.
Już śpiewano :bilans musi wyjść na zero ! Niestety człowiek też jest wkręcony w tryby księgowości i to tej materialnej. Wiersz przypomina nam o nieuchronności upływu czasu.
report
w rzeczy samej
report