Siny zmierzch nad domami się czai
deszcz wyludnił zabiegane ulice,
gdzieś w oddali grudzień już czeka
po nim szybko nadejdzie styczeń.
Bielą porosną za okienne pejzaże
ciepła kurtka już czeka w przedpokoju,
kilka gram wódki do herbaty doleje
z parapetu sprzątnę zasuszoną muchę.
Tylko chwila za chwilą będzie się sączyć
Nic się nie zacznie
nic się nie skończy
tylko jutro będę znów
starszy.
Bardzo ciekawy wiersz, w Pana stylu. Napisany dobrze, interesujący. Jestem bardzo na tak.
report
Edziu samo życie.wiersz na tak .Pozdrawiam
report
Nie o jedną noc a o sekundy , które składaja się na wieczność starzejemy się i nic na to nie poradzimy. Czynności dnia codziennego powodują ,że o tym zapominamy. Wiersz uświadamia nam jak tracimy bezpowrotnie upływajace chwile !
report
Przygnębiające stwierdzenie .
report