okopcone sztandary strzepują spokój
wspólna historia w cieniu krzyży staje
za niepodległością skrywane fałszywe gesty
słowo co coraz bardziej nie łączy lecz dzieli
salwy co dawno już umilkły
na barykady niezgoda ochoczo się wkrada
z wrogiem wykarmionym na własnej piersi
brniemy przez kraj w zwartym szeregu
ksiądz, polityk, biznesmen i zwykły piechur
jakie ci dzisiaj życzenia złożymy
Polsko krwawiąca wciąż starym grzechem
naszej narodowej niezgody i zwady
czy znów o wolność przyjdzie nam walczyć
aby do wspólnych marzeń powrócić
bardzo na tak
report
Traktuję ten wiersz jako dytyramb na cześć naszej Ojczyzny , szarpanej kryzysem i politycznymi sporami . W takim przypadku krytykowanie jakiejkolwiek formy byłoby patriotycznym bluźniestwem. Pochwała za prawdziwie patriotyczna wersy należy Ci się z " urzędu" .
report
Wiersz aktualny i refleksyjny. Podoba mi się choć w ostatnim wersie, dla zachowania rytmu zmieniłabym szyk wyrazów : "aby powrócić do wspólnych marzeń".
report