Kiedy się ode mnie oddalisz,
krótkim słowem skreślisz ostatnią chwile,
mokry powiew łzę w oku zostawi.
Wyblakłe słońce za lasem twarz schowa
życiem rozwrzeszczane ulice zamilkną na chwile,
zdradzony kundel w budzie pozostanie.
Potem się tylko wina napiję
smutek mej duszy na kartce rozleję,
lecz ty przy mnie po zostaniesz
wiernym pamięci cieniem.
Tak też w życiu bywa ,że oddalają się od nas najbliższe nam osoby i takie rozstania przeżywamy najbardziej emocjonalnie. Wiersz bardzo osobisty potwierdzajacy wrażliwość uczuciową autora.
report
Dziwna rytmika wiersza, ale ciekawie się go czyta. Treść bardzo dobra. Takie już nasze życie. Z wielką przyjemnością czytam Pana wiersze. Pozdrawiam.
report
no to po jednym, Edmundzi
report
Zgadzam się po malutkim a to czasami paradoksalnie cię oddala przybliża cię do kolejnego wiersza.
report